Ciao!
Jeżeli zaglądacie na mojego bloga i znacie Italię w ogrodzie, wiecie już, że mam ogromną słabość do terakoty. Szczególnie tej włoskiej – nie ma co ukrywać. Ale dzisiaj spróbuję na chwilę odłożyć moje włoskie sympatie na bok i przyjrzeć się tematowi trochę szerzej, mam nadzieję, że w miarę obiektywnie.
Terakota terakocie nie równa – to fakt.
Na rynku znajdujemy donice włoskie, hiszpańskie, tunezyjskie czy chińskie. O innych nie piszę bo to tematy marginalne. Na pierwszy rzut oka mogą wyglądać bardzo podobnie. Ba! nawet tak samo! Ten sam charakterystyczny rdzawy kolor, podobna faktura, czasem nawet niemal identyczny kształt czy zdobienia. Różnica w cenie potrafi być jednak ogromna. No i tu jest pies pogrzebany. Nie tylko w cenie ale i w jakości.
Czy w takim razie płacimy tylko za napis „Made in Italy”? Czy włoska donica rzeczywiście jest lepsza od hiszpańskiej albo tunezyjskiej? A może wszystko powstaje z tej samej gliny i cała reszta to marketing? Gadanie takie…
Postanowiłem to uporządkować.
Od czego naprawdę zależy jakość donicy z terakoty?
Zacznijmy od rzeczy najważniejszej. Sam kraj pochodzenia nie jest gwarancją jakości. Nieważne czy to Włochy, Tunezja, Hiszpania czy Chiny.
Dobrą i kiepską donicę można wyprodukować właściwie wszędzie. O jej właściwościach decyduje przede wszystkim rodzaj i przygotowanie gliny, sposób formowania, proces suszenia i co najważniejsze temperatura oraz przebieg wypalania, a w przypadku donic ogrodowych także ich konstrukcja i możliwość swobodnego odprowadzania wody.
Dlatego dwie donice stojące obok siebie w sklepie mogą wyglądać podobnie, a zachowywać się zupełnie inaczej.
Ma to szczególne znaczenie w Polsce. Latem donica może nagrzewać się w pełnym słońcu, jesienią nasiąkać wodą, a zimą wielokrotnie przechodzić przez cykle zamarzania i rozmarzania. Taki mamy klimat jak mawiał klasyk.
I właśnie wtedy wychodzi jakość terakoty.
Włoskie donice z terakoty – skąd bierze się ich renoma?
Włochy mają niezwykle długą tradycję produkcji ceramiki i terakoty ogrodowej. Praktycznie na każdym kroku, przy każdym domu możemy spotkać gliniane donice. Szczególne miejsce zajmuje tutaj Toskania, a przede wszystkim okolice Imprunety.
To właśnie stamtąd pochodzi słynna glina określana jako Galestro. Wysokiej jakości terakota toskańska jest wypalana w temperaturach przekraczających 1000°C, rzadko niższej, a producenci specjalizujący się w tradycyjnej terakocie ogrodowej oferują wyroby przeznaczone również do użytkowania podczas mroźnych zim. Oczywiście pod warunkiem prawidłowego odpływu wody.
Ale byłoby nieuczciwe powiedzieć, że każda donica wyprodukowana we Włoszech jest Imprunetą i automatycznie reprezentuje najwyższą jakość.
Tak nie jest.
To, co szczególnie cenię we włoskiej terakocie, leży trochę gdzie indziej. Włosi nadal potrafią łączyć produkcję użytkową z rzemiosłem.
Obok dużych producentów działają niewielkie manufaktury, w których donice są formowane, wykańczane i dekorowane ręcznie. Wciąż można znaleźć formy produkowane od stuleci, klasyczne wzory toskańskie, ale również zupełnie współczesne projekty czy nowoczesne wzory.
I dlatego dobra włoska donica bardzo często nie jest wyłącznie pojemnikiem dla rośliny. Jest częścią ogrodu i domu.
Hiszpańskie donice z terakoty – czy rzeczywiście są gorsze?
Tutaj trzeba uważać z prostymi odpowiedziami.
Hiszpania również ma bardzo długą tradycję garncarstwa. Co więcej, na rynku znajdziemy hiszpańską terakotę dobrej jakości, wypalaną w temperaturach przekraczających 1000°C oraz produkty deklarowane jako odporne na mróz.
Nie można więc powiedzieć, że hiszpańska terakota jest z definicji gorsza od włoskiej.
Jest jednak coś, na co zwróciłbym szczególną uwagę, kupując hiszpańską donicę do polskiego ogrodu.
Mrozoodporność.
Wśród popularnych hiszpańskich donic dostępnych na rynku znajdują się również produkty, których sprzedawcy wprost nie określają jako mrozoodporne i zalecają ich zabezpieczenie lub przeniesienie na zimę.
Powiecie za chwilę – ty też zalecasz chowanie donic. Tak, tak robię. Wychodzę z założenia, że strzeżonego pan Bóg strzeże. Wszystkie nasze produkty mają jednak deklarację mrozoodporności.
Dlatego nie zakładałbym, że każda terakotowa donica z Hiszpanii może bezpiecznie spędzić cały rok w polskim ogrodzie.
Nie oznacza to, że Hiszpanie nie produkują donic mrozoodpornych. Produkują. Oznacza jedynie, że przed zakupem warto sprawdzić parametry konkretnego produktu, zamiast kierować się wyłącznie jego wyglądem.
Tunezyjska terakota – piękne rzemiosło z cieplejszego klimatu
Tunezja to kolejny kraj z bardzo długą tradycją garncarską. I trzeba przyznać, że ręcznie wykonywana tunezyjska ceramika potrafi być przepiękna choć nie ukrywam, że dla mnie ten jasny odcień beżu charakterystyczny dla donic z tego kraju nie jest pociągający.
Również charakterystyczne, orientalne ornamenty i zdobienia. Trzeba lubić. Ja niekoniecznie.
Tylko ponownie musimy oddzielić estetykę od parametrów technicznych.
Tradycja tunezyjskiego garncarstwa rozwijała się w znacznie cieplejszym klimacie niż nasz. Dlatego kupując tunezyjską donicę z myślą o pozostawieniu jej zimą w polskim ogrodzie, nie zakładałbym automatycznie jej mrozoodporności. Wręcz przeciwnie – dopóki producent wyraźnie jej nie deklaruje, traktowałbym taką donicę jako wymagającą zabezpieczenia na zimę.
W tradycyjnym garncarstwie tunezyjskim spotyka się bardzo różne techniki i parametry wypalania. Dlatego w przypadku donicy przeznaczonej do polskiego ogrodu bardziej niż sam kraj pochodzenia interesowałaby mnie konkretna deklaracja producenta dotycząca mrozoodporności.
Samo określenie „terakota” nie jest tutaj wystarczającą gwarancją.
A co z donicami produkowanymi w Chinach?
Tutaj stereotypy mogą być jeszcze bardziej mylące.
Chiny mają przecież jedną z najstarszych i najbogatszych tradycji ceramicznych na świecie. Byłoby absurdem twierdzić, że Chińczycy nie potrafią produkować doskonałej ceramiki.
Problem jest inny.
Ogromna część chińskich donic trafiających na europejski rynek należy do segmentu produkcji masowej. W takim przypadku najważniejszymi kryteriami mogą być cena, szybkość produkcji oraz powtarzalność wzornictwa.
Nie oznacza to automatycznie niskiej jakości. Oznacza natomiast, że określenie „wyprodukowano w Chinach” mówi nam bardzo niewiele o rzeczywistych właściwościach konkretnej donicy.
Dlatego znów pytamy: kto ją wyprodukował? W jakiej temperaturze ją wypalono? Czy jest przeznaczona do użytkowania na zewnątrz? Czy producent deklaruje odporność na mróz?
Jeżeli nie znajduję odpowiedzi na te pytania, byłbym ostrożny.
Włochy, Hiszpania, Tunezja czy Chiny – porównanie
| Cecha | 🇮🇹 Włochy | 🇪🇸 Hiszpania | 🇹🇳 Tunezja | 🇨🇳 Chiny |
|---|---|---|---|---|
| Tradycja ceramiczna | Bardzo długa | Bardzo długa | Bardzo długa | Wielowiekowa (terakotowa armia) |
| Rzemiosło | najsilniej obecne, liczne tradycyjne manufaktury | Obecne obok produkcji seryjnej | Bardzo silna tradycja ręcznego garncarstwa | Obecne, choć europejski import to często produkcja masowa |
| Produkcja masowa | Tak | Tak | Tak | Bardzo powszechna w segmencie eksportowym |
| Temperatura wypalania | dobra terakota ogrodowa minimum 1000°C i więcej | Zależna od producenta; dostępne produkty wypalane powyżej 1000°C | Zależna od technologii i konkretnego producenta | Bardzo zróżnicowana – w sumie nie wiadomo ostatecznie |
| Mrozoodporność | Szeroko dostępne produkty z deklarowaną odpornością na mróz, większość posiada taka deklaracja | Dostępne produkty mrozoodporne, ale warto sprawdzić konkretny model | Nie należy jej zakładać bez deklaracji producenta, | Nie należy jej zakładać bez deklaracji producenta |
| Wzornictwo ogrodowe | Bardzo szerokie: klasyczne, rustykalne, dekoracyjne i nowoczesne | Szerokie, mocno śródziemnomorskie | Charakterystyczne, śródziemnomorskie i północnoafrykańskie | Ogromna różnorodność |
| Oferta premium | Bardzo rozwinięta, szczególnie w segmencie terakoty ogrodowej premium | Rozwinięta | Głównie produkty o charakterze rzemieślniczym | Bardzo zróżnicowana |
| Cena | Średnia do wysokiej | Niska do wysokiej | Niska do średniej | Najczęściej niska do średniej w segmencie masowym |
| Największy atut | Połączenie parametrów, rzemiosła i wzornictwa | Duży wybór i dobry stosunek ceny do jakości (należy pamiętać, że te tańsze najczęściej nie mają deklaracji mrozoodporności) | Rzemieślniczy charakter | Cena i ogromny wybór |
Mrozoodporność – tutaj nie warto oszczędzać
Jeżeli donica ma stać w domu albo zimować w garażu, sprawa jest stosunkowo prosta. Nie przejmuj się. Choć należy pamiętać o procesie patynienia. Donice o wysokiej nasiąkliwości i bez deklarowanej odporności na mróz mogą z czasem łuszczyć się, pękać lub kruszyć, szczególnie jeśli pozostają zimą na zewnątrz.
Jeżeli jednak kupujemy dużą donicę, wsadzamy do niej kilkudziesięcioletnią oliwkę, cyprysa czy inną dużą roślinę i ustawiamy wszystko na tarasie, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Takiej donicy nie będziemy przecież co listopad wnosić do salonu.
Wtedy warto wybierać produkty, przy których producent jasno określa ich przeznaczenie oraz odporność na mróz.
Trzeba też pamiętać, że nawet najlepsza mrozoodporna terakota nie lubi jednego: wody, która nie ma gdzie odpłynąć.
Jeżeli woda zgromadzi się wewnątrz lub pod donicą, a następnie zamarznie, powstające naprężenia mogą uszkodzić nawet bardzo dobry produkt. Woda rozsadza nawet lity kamień czy beton.
Dlatego otwór odpływowy, odpowiedni drenaż oraz ustawienie donicy tak, aby woda mogła swobodnie odpływać, są równie ważne jak jakość samej terakoty. Wiecie już dlaczego zawsze Wam tłumaczę, że Włosi wybierają „nóżki” (piedini) a nie klasyczne podstawki?
Jak rozpoznać dobrą donicę z terakoty?
Nie oceniałbym jej wyłącznie po kolorze. Nie zakładałbym też, że cięższa zawsze oznacza lepszą.
Przed zakupem warto zadać kilka prostych pytań:
Gdzie donica została wyprodukowana?
Samo „designed in Italy” to nie to samo co „Made in Italy”.
Czy znamy producenta?
Anonimowy produkt trudniej zweryfikować niż wyrób konkretnej manufaktury.
Czy producent deklaruje mrozoodporność?
Szczególnie jeżeli donica ma przez cały rok stać na zewnątrz.
Czy donica ma odpowiedni odpływ?
To absolutna podstawa przy użytkowaniu na zewnątrz.
Czy sprzedawca podaje informacje o sposobie produkcji?
Rodzaj gliny, miejsce produkcji czy sposób wykonania mówią o produkcie znacznie więcej niż samo słowo „terakota”.
I wreszcie warto zadać sobie pytanie, czego właściwie szukamy.
Jeżeli potrzebujemy taniej donicy na dwa sezony, nasze kryteria będą zupełnie inne niż wtedy, gdy szukamy dużej donicy, która ma przez wiele lat stanowić jeden z najważniejszych elementów ogrodu. Która ma się starzeć wraz z nami i naszymi ogrodami, która tak jak we Włoszech, może być przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Dlaczego więc my wybraliśmy włoską terakotę?
Nie dlatego, że tylko Włosi potrafią zrobić dobrą donicę z terakoty.
Dobre donice powstają również w Hiszpanii, Tunezji, Chinach i wielu innych miejscach świata.
We Włoszech znaleźliśmy jednak coś, czego szukaliśmy od początku.
Połączenie dobrego materiału, tradycyjnego rzemiosła, parametrów potrzebnych w naszym klimacie oraz wzornictwa, dzięki któremu donica nie jest wyłącznie pojemnikiem na roślinę.
Podczas naszych podróży po Włoszech szczególnie fascynują mnie niewielkie manufaktury. Miejsca, w których obok siebie stoją formy używane od lat, świeżo uformowane donice czekają na wyschnięcie, a na gotowych produktach nadal można dostrzec ślady ludzkiej ręki.
Dwie donice tego samego modelu nie zawsze są absolutnie identyczne. Mogą nieznacznie różnić się kolorem, fakturą albo detalem wykończenia.
I właśnie to mi się w nich podoba.
To w nich kocham!
Nie chcę donicy, która wygląda jak milion identycznych egzemplarzy schodzących z taśmy produkcyjnej. Chcę przedmiotu, który dobrze służy roślinie, wytrzyma lata, ale jednocześnie będzie miał swój charakter.
Dlatego wybraliśmy Włochy.
Czy włoskie donice z terakoty są najlepsze?
Po przeczytaniu całego tego tekstu pewnie spodziewacie się, że teraz napiszę wielkimi literami: TAK!
Odpowiedź jest trochę bardziej skomplikowana.
Nie każda włoska donica jest lepsza od każdej hiszpańskiej, tunezyjskiej czy chińskiej. Takie twierdzenie byłoby po prostu nieprawdziwe i nieuczciwe wobec Was.
Jeżeli jednak porównujemy wysokiej jakości terakotę ogrodową, Włochy mają wyjątkowo dużo do zaoferowania.
Długa tradycja. Wyspecjalizowane manufaktury. Świetne wzornictwo. Produkty przeznaczone do użytkowania na zewnątrz. Ogromny wybór form. I coś, co trudno zmierzyć tabelą: włoskie podejście do przedmiotów codziennego użytku, które mają nie tylko działać, ale również dobrze wyglądać.
Dlatego jeśli pytacie mnie, jakie donice z terakoty wybrać do własnego ogrodu, odpowiem:
Nie patrzcie wyłącznie na kraj pochodzenia. Sprawdźcie producenta, materiał, sposób wykonania i mrozoodporność.
A jeśli znajdziecie dobrą donicę z włoskiej manufaktury, która spełnia wszystkie te kryteria?
No cóż…
Wiecie już, którą ja bym wybrał.
I gdzie jej szukał.
Mateusz
Italia w Ogrodzie